Małgorzata Wiśniewska, dyrektor sprzedaży w spółce Cordia Polska, uważa, że „instrument bez wkładu własnego” może być pomocny dla części kupujących pierwszą nieruchomość. – W praktyce najważniejsza jest jednak zdolność kredytowa, poziom stóp procentowych i ogólne warunki finansowania – zaznacza. Dziś Cordia nie ma w ofercie mieszkań spełniających kryteria programu. – Budujemy osiedla w atrakcyjnych lokalizacjach dużych miast, często są to nieruchomości o podwyższonym standardzie – wyjaśnia Wiśniewska.

Więcej w artykule w Rzeczpospolitej.