Powrót
default_feature_image

Rynek najmu ma za sobą pełen wyzwań rok. Duże wahania nastrojów, zmiana trybu pracy na zdalny, a także ograniczenia w podróżowaniu sprawiły, że inwestorzy trudniący się najmem zarówno długo-, jak i krótkoterminowym odnotowali spadek popytu. To jednak nie oznacza, że najem przestał być opłacalny.

 

Spadki niegroźne dla inwestorów

Obecnie w największych polskich miastach rosną ceny mieszkań, a spadają stawki najmu. Ten trend uwidocznił się zaraz po pierwszym uderzeniu pandemii, na przełomie marca i kwietnia, a potem drugi raz we wrześniu i październiku, kiedy podjęto decyzję, że studenci jeszcze przez jakiś czas nie wrócą na uczelnie, a pracownicy – do biur.

Wiele wskazuje jednak na to, że w 2021 roku  ten negatywny trend ma szansę się odwrócić i rynek najmu wróci do formy. Jeden z najbardziej prawdopodobnych scenariuszy przewiduje, że po przezwyciężeniu kryzysu związanego z pandemią, ceny najmu zaczną gonić rosnące ceny sprzedaży. Eksperci uważają, inwestowanie w nieruchomości stanie się wówczas jeszcze bardziej atrakcyjne. Jest szansa, że dzięki szczepionce nie będziemy musieli długo na ten moment czekać.

W praktyce nawet przy obecnych spadkach cen inwestorzy, przynajmniej ci działający na rynku długoterminowym, są w komfortowej sytuacji. Po pierwsze, ich lokale, kupione jakiś czas temu, są dziś nominalnie warte więcej. Po drugie, niższe stawki najmu rekompensuje spadek poziomu stóp procentowych, dzięki któremu łatwiej o rentowność inwestycji. Średnio wynosi ona dziś 3,92% netto, a więc wciąż 9 razy więcej niż na lokacie bankowej. Wreszcie – po trzecie – wielu inwestorów już od stycznia 2021 r. najem będzie mniej „kosztował” w kwestii rozliczeń z fiskusem.

 

Zmiany w podatkach. Więcej zostanie w kieszeni

Już początek tego roku przyniósł dobre zmiany dla inwestorów. Zgodnie z nowymi przepisami, teraz osoby zarabiające na wynajmie mieszkań zarówno prywatnie, jak i w ramach prowadzonej działalności, będą mogły rozliczać się z fiskusem na zasadzie ryczałtu. Dla wielu właścicieli-przedsiębiorców, którzy do tej pory mogli rozliczać się tylko na zasadach ogólnych, oznacza to dużo, bo nawet blisko 3-krotnie niższy podatek do zapłacenia.

 

To zmiana na lepsze także dlatego, że „stary” podatek był często przedmiotem sporów między podatnikami a fiskusem – w wielu przypadkach bowiem trudno jest jednoznacznie stwierdzić, czy najem odbywa się prywatnie, czy w ramach prowadzonego biznesu.

 

Problemy najmu krótkoterminowego

Najgorzej z pandemią poradził sobie rynek najmu krótkoterminowego. W ciągu roku z Airbnb zniknęło 6 tys. Lokali. Właściciele mieszkań wynajmowanych na doby z pewnością zamknęli 2020 rok z lżejszym portfelem. Co istotne, ten segment rynku w Polsce nie jest na ten moment bardzo rozbudowany. Mieszkań wynajmowanych na doby w szczytowym momencie było u nas 40 tys., natomiast tych wynajmowanych w sposób tradycyjny – 1,2-1,5 mln.