Tomasz Łapiński podczas konferencji „Polski Rynek Mieszkaniowy”: Polscy deweloperzy są dobrze przygotowani na najbliższe 12 miesięcy

Podczas październikowej konferencji „Polski Rynek Mieszkaniowy”, Tomasz Łapiński, dyrektor finansowy Cordia International, wziął udział w panelu dyskusyjnym „Rynek kredytowy w 2018 roku – wyzwania dla sektora bankowego w finansowaniu instytucjonalnych i indywidualnych klientów rynku mieszkaniowego”.

Jednym z głównych tematów poruszonych podczas dyskusji była sytuacja finansowa firm z branży deweloperskiej. Zdaniem Tomasza Łapińskiego, deweloperzy mieszkaniowi są dobrze przygotowani na najbliższe 12 miesięcy:

– Struktura zapadalności obligacji deweloperów mieszkaniowych nie wzbudza niepokoju. Na przyszły rok jest to około 700 mln zł, a na 2020 rok ponad miliard. Warto zaznaczyć, że w tym roku do wykupu pozostają obligacje na poziomie 300 mln zł. Wydaje się zatem, że deweloperzy dobrze przygotowali się na to, by spokojnie funkcjonować przez około 12 miesięcy, bez zwiększania banku ziemi, przy ewentualnym ograniczeniu wypłat dywidendy.

Jednym z ważnych tematów dyskusji był projekt nowelizacji tzw. ustawy deweloperskiej, którą przygotował UOKiK. Urząd proponuje w projekcie m.in. likwidację otwartych mieszkaniowych rachunków powierniczych bez zabezpieczenia, po to, by lepiej chronić konsumentów na rynku nieruchomości. Tomasz Łapiński zwrócił uwagę na negatywne skutki tej propozycji:

– Proponowana przez UOKiK zmiana w prawie chroniącym interesy nabywców niosłaby jedną ważną zmianę. Obecnie, jeśli deweloperzy nie wykorzystują kredytów budowlanych, oznacza to, że finansują budowę z pieniędzy wpłacanych przez klientów. Ci z kolei uzyskują je w większości z kredytów hipotecznych. W efekcie samo zamknięcie możliwości korzystania z otwartego rachunku powierniczego przy braku innych uregulowań, oznaczałoby, że nagle proces inwestycyjny musiałby być finansowany dwukrotnie: przez kredyt bankowy, który finansuje budowę i jednocześnie przez kredyt bankowy, który finansuje klienta. W tej sytuacji mielibyśmy do czynienia z niepotrzebnym zamieszaniem, które miałoby przełożenie nie tylko na koszt po stronie rachunku dewelopera, ale też mogłoby spowolnić rynek.

Kolejnym wątkiem w dyskusji był obserwowany wzrost cen mieszkań, spowodowany wyższymi kosztami budowy nieruchomości. Zdaniem Łapińskiego, Polacy potrzebują czasu, by przyzwyczaić się do tej sytuacji:

– Mniejsza dostępność długu obligacyjnego i konieczność przeznaczenia większego kapitału na realizację budowy, oznacza, że mamy mniej środków na odbudowę lub powiększanie banków ziemi. Obecnie dostrzegamy spowolnienie w tym zakresie, które może się jeszcze utrzymać. Niewątpliwie czynniki te mogą wpłynąć na dalszą podwyżkę cen mieszkań w przyszłym roku.

Nie ulega wątpliwości, że rynek musi wykazać się cierpliwością, by klienci z czasem zaakceptowali wzrost cen. Warto jednak dodać, że największe ośrodki miejskie cały czas się rozwijają. Warszawa czy inne duże aglomeracje w Polsce pokazują, że popyt na mieszkania nie maleje.